Eksponat grudnia 2008

Bronisław Krawczuk, "Śląska Pieta",
1981, olej na pilśni, wym. 188 x 212 cm, nr inw. MZ/PN/ 1679

Pieta

W zbiorach malarstwa Działu Plastyki znajduje się niecodzienne dzieło - kreacja naiwnego artysty - która wpisuje się w sposób znaczący w zjawisko kultury niezależnej lat 80.(od stanu wojennego po rok 1989). Jedną z cech tego etapu polskiej sztuki była rozbudowa "sfery publicznej"; adresatem dzieł artystów stały się najszersze kręgi społeczne identyfikujące się z ideologią "Solidarności". Pojawia się charakterystyczna ikonografia zespalająca treści i symbolikę religijną z topiką tradycji narodowo - patriotycznych.
Obraz o charakterze symboliczno-alegorycznym poświęcony jest pamięci górników zabitych w kopalni "Wujek"; motyw Piety służy tu sakralizacji ofiar. Kompozycja prosta i przejrzysta, z elementami symetrii: na osi obrazu sylwetka siedzącej Czarnej Madonny (jedynie częściowo zgodnej z ikonograficznym wzorem Matki Boskiej Częstochowskiej) podtrzymującej na kolanach ciało martwego górnika. Grupa tej "górniczej Piety" usytuowana jest w wyłomie ceglanego muru, rozwalonego przez nacierające na kopalnię czołgi; po obu stronach bieleją klepsydry z nazwiskami zabitych; pod murem - żałobne znicze i świece. Wieniec drobnych kwiatuszków zatacza ponad grupą wielki łuk, zamykając jakby sferę sacrum. Poza nią widać czołgi pełznące po śniegu przykopalnianego placu, gdzie czernieje zwarty tłum (nieprzeliczone mrowie drobniutkich sylwetek); nad wysokim horyzontem, wypełnionym szczelnie elementami wielkoprzemysłowej zabudowy - płonące łuną niebo.
Poprzez statykę i hieratyczność postaci Madonny o ciemnej, nieruchomej, spoglądającej wprost na widza twarzy, uzyskuje Krawczuk efekt dostojeństwa i monumentalności. Ciało martwego górnika z głową odrzuconą bezwładnie na ramię, ma w sobie ciężar śmierci, na zastygłej twarzy kładzie się jednak ciepły blask od świetlistego nimbu Marii. W kompozycji dominuje ton szlachetnego patosu i powagi, a także elegijnej zadumy i żałoby.
Sięgając po topos Piety, jako najsilniej emocjonalnie oddziałujący, chciał Krawczuk nadać scenie monumentalne uogólnienie. Nie byłby jednak sobą (tzn. malarzem naiwnym), gdyby rezygnował z narracyjnej również siły przekazu, którą w jego mniemaniu zapewnia bogactwo wszelkich szczegółów (narracyjnych, symbolicznych, "znaczących"). Przyciąga więc wzrok bogata dekoracja szat Marii, klejnoty czy złocistość papieskiej róży w jej smukłych palcach. Wypisane drobiazgowo na klepsydrach "dane" zabitych można bez trudu odczytać. Znaki szyderstwa - to Order Sztandaru Pracy na piersi zastrzelonego górnika i znak "zakazu fotografowania obiektu". Krawczuk wpisuje się tym dziełem w szereg historycznego cyklu dedykowanego ofiarom systemu (robotnikom poznańskiego czerwca 1956, stoczniowcom Wybrzeża 1970 czy wreszcie ofiarom stanu wojennego) przez artystów zarówno z cenzusem akademickim (Rodziński, Dwurnik, Grzywacz, Waniek, Bieniasz), jak i naiwnych, intuicyjnych. Topika chrześcijańska "potrzebna" im była jako najdonioślejszy etycznie i najwyższy moralnie kontekst dla aktualnych wydarzeń polityczno- społecznych; motywy Ukrzyżowania czy Piety służą tu sakralizacji ofiar reżymu.
"Śląska Pieta" należy do cyklu monumentalnych kompozycji operujących symboliką religijno - patriotyczną, które artysta malował zwłaszcza w okresie stanu wojennego; w tym czasie przebywał kilka miesięcy w Muzeum Polskim w Rapperswilu (powstały tu "Magna Res Libertas", "Solidarny naród oprze się przemocy" i in). Obraz należy do najczęściej wypożyczanych (również za granicę) i reprodukowanych, m.in. w albumach A.Jackowskiego, "Sztuka zwana naiwną", "Krzyż Górników", wielu katalogach wystaw, periodykach ("Śląsk").
Bronisław Krawczuk (ur.1935 w Panasówce na Podolu, zm.1995 w Gliwicach ) - jedna z najciekawszych osobowości twórczych w obszarze sztuki intuicyjnej; ma biogram w Światowej Encyklopedii Sztuki Naiwnej, był członkiem elitarnego klubu artystów im. Henri Rousseau w Lozannie. W swej sztuce świadomie operował "efektem naiwności"; w ciekawy sposób przeszedł od prymitywu wynikającego z nieumiejętności do wypracowanego własnego stylu. Od 1957 r. (repatriacja z byłego Związku Radzieckiego) żył i tworzył w Gliwicach.

Jadwiga Pawlas-Kos

Liczba gości na stronie: 2721088
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle