Eksponat kwietnia 2014



Eksponat miesiąca kwietnia 2014

Obraz (olej na płótnie): Antoni Cygan, Przebudzenie, 1992, wym. 100 x 73 cm, nr inw. MZ/Sz/658

Eksponat kwietnia 2014

   W sztuce Antoniego Cygana [1] na przestrzeni  wielu lat dostrzec można dużą wrażliwość na piękno kobiecego ciała, a zarazem kulturę i dyskrecję w prezentowaniu nagości. Nie eksploatuje przesadnie tematu nagości, dyskretne akty (a częściej półakty) pojawiają się w rozmaitych kompozycjach rodzajowo-alegorycznych, a także w kręgu fascynujących artystę ważkich tematów literackich i malarskich, jak np. w cyklu „Sto lat samotności”. Postawę artysty można tu określić „subtelną delektacją estetyczną”: przy oddawaniu kobiecego wdzięku widać próby integrowania elementów realizmu  z poetyzującą sublimacją; słowem daleko posuniętą idealizację.

   Jak w całej twórczości artysty, tak  i  tutaj, w ekspresji i warstwie znaczeniowej poszczególnych kompozycji, szczególną rolę odgrywa zawsze światło. Obrazy Cygana – jak zauważa Barbara Szczypka-Gwiazda – „wpisują się swoją indywidualną formułą w tradycje luministyczno-kolorystyczne malarstwa doby baroku. Malarz nadaje nowe znaczenie terminowi Caravaggia „maniera tenebrosa”. Tak jak u włoskiego mistrza światło właściwie tworzy i porządkuje kompozycję, ale trudno tu  bezpośrednio porównywać efekty: u Cygana nie ma iluzji precyzyjnie walorowo określonych konturów, ich zarysy są często szkicowe, nawet brutalne, trudno czytelne. W ogóle inny jest wyraz całości, swobodniejsza praca pędzla, efekt niezwykłego i żywiołowego bogactwa wizualnego. Z kolei np. w  „Pannach” intrygujące światło – czerwonawy blask  świecy -  podświetla twarze kobiet, wydobywając je z mroku (efekt znany z „nocnych” obrazów  Georgesa de La Toura). Czasem powstaje wrażenie światła wydobywającego się z głębi obrazu; nadaje mu to niemal duchowy wymiar.

   W subtelnych, stylizowanych, lirycznych wizerunkach kobiet, a częściej  młodziutkich dziewcząt, np. w cyklu „Sto lat samotnośći”, tj. „Remedios”, „Remedios 1” czy „Meme” (w chmurze motyli) silne światło gorącego słonecznego dnia nie tyle ślizga się po powierzchni obnażonych ciał, ile prześwietla je (jakby na wskroś). Skąpe, leciutkie tkaniny spowijające te postaci jedynie podkreślają, eksponują ich piękno; to właśnie linią draperii – ruchliwą, płynną, bogatą w niuanse – wydobywa nieraz malarz wdzięk kobiecego ciała.

 

   W „Przebudzeniu” artysta stworzył kompozycję bezpretensjonalną i intymną: we wnętrzu (pokoju), rozświetlonym blaskiem porannego słońca, widzimy młodą, szczupłą dziewczynę siedzącą (tyłem do widza) przed otwartym oknem. Jest naga, przesłonięta tylko w partii ud bogato udrapowaną tkaniną (zwraca uwagę czysto malarska atrakcyjność tej draperii). Smukła sylwetka, mocno wychylona ku przodowi, z ostrym wcięciem w talii, z pochyloną głową; widoczny tylko bujny gąszcz włosów spływających rozświetloną kaskadą z pochylonej głowy; bose stopy spoczywają na parkiecie. Obraz utrzymany w ciepłej tonacji delikatnych płowych beżów oraz ugrowo-ochrowej z wielką pośrodku płaszczyzną  (spokojna, wygładzona plama) rozświetlonej bieli (mlecznej, kremowej); ta biel ma równą siłę oddziaływania jako kolor i jako światło. Całą tę, niemal monochromatyczną kompozycję zamykają po lewej zwarte, nieprzejrzyste smugi zagęszczonego, brązowego pigmentu; tu już głębokie cienie gubią w mroku detale wnętrza i postaci. Ten zabieg wymusza niejako ciemniejsze refleksy  ugrowo-brązowe rzucane na plecy modelki.

   Kompozycja utworzona jest z dużą swobodą i malarskim rozmachem, szerokim, miejscami szkicowym gestem pędzla; jej asymetria akcentuje pewną spontaniczność. Staranny modelunek światłocieniowy  sąsiaduje nieraz bezpośrednio z  miejscami  czysto graficznych, linearnych „zagęszczeń” powierzchni płótna. Charakterystyczna dla artysty czerwona linia  snująca się  wokół form ( tu w okolicach pleców i nóg modelki) sygnalizuje jakieś dzianie się, sugeruje być może  powtórzenie faz ruchu.

Jadwiga Pawlas-Kos



[1] Zobacz informacje w:„Wystawy bieżące”

Liczba gości na stronie: 2403342
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle