Eksponat marca 2010

Obraz (tempera na płótnie): Roman Nowotarski, "Mały biały pies", 1985, wym. 70 x 70,5 cm, nr inw. MZ/Sz/433; sygn. pr. g. "Nowotarski"

Roman Nowotarski urodził się w1931 r. w Worochcie na Huculszczyźnie, do Zabrza przybył jako kilkunastoletni chłopiec w kwietniu 1945 r. i tu już pozostał do dnia dzisiejszego , gdzie mieszka i wciąż maluje. W 1960 r. ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie, artysta począwszy od lat 50-tych związany był z Akademią Sztuk Pięknych w Krakowie. Najpierw w charakterze wykładowcy w klasie rysunku, potem jako jej profesor prowadzący zajęcia z rysunku i malarstwa na Wydziale Grafiki w Katowicach, a ostatecznie założyciel i wybitny pedagog-Akademii Sztuk Pięknych w Katowicach. Od 1964-1968 r. członek grupy ARKAT (Artyści katowiccy).

Dorobek zawodowy i artystyczny Romana Nowotarskiego jest nie do przecenienia. Uczestniczył aktywnie w wielu wystawach i konkursach organizowanych w kraju i za granicą. Jest laureatem licznych nagród i wyróżnień krajowych i międzynarodowych. Artysta szczególnie sobie ceni II nagrodę na I Ogólnopolskim Konkursie na Obraz Sztalugowy w Łodzi w 1970 r. za obraz "Dom" i wyróżnienie za "Śląski blues", złoty medal za plakat o tematyce ekologicznej na Biennale Plakatu w Warszawie w 1974 r.,nagrodę Ministra Kultury i Sztuki w 1992 r., I nagrodę na Ogólnopolskim Konkursie Fundacji Polsko-Japońskiej Im. Myaucki "Impresje Polskie" , którą otrzymał w 1995 r. za malarstwo , ze względu na jej odmienność i wyjątkowość.

Artysta zajmuje się również scenografią teatralną i filmową. Kilkanaście lat współpracował z Teatrem Eksperymentalnym STG w Gliwicach. Wraz z reżyserem Edwardem Mołkiem otrzymał wiele nagród za scenografię i inscenizację wystawianych na tej scenie widowisk. Szczególnie ceni sobie wyróżnienia za scenografię do spektakli "Wiosna" wg Brunona Schultza, "Fabryka absolutu" wg Karela Čapka, "Podróżni" wg własnego scenariusza i widowiska "Zmierzch Babla".Roman Nowotarski współpracował także z reżyserem Ryszardem Waśką przy realizacji jego filmów krótkometrażowych nagrodzonych na festiwalu w Brukseli. Jest współautorem scenografii do filmu Andrzeja Kondratiuka "Skorpion, Panna i Łucznik".

Artyście nieobca jest również estrada. W wolnych chwilach jako gość "Piwnicy pod Baranami" śpiewa ballady, do których sam pisze teksty i komponuje muzykę.



Obraz "Mały biały pies", od 1985 r. jest własnością Muzeum Miejskiego w Zabrzu, zakupiony bezpośrednio od samego artysty. Przedstawia widok na pejzaż miejski-ulubiony motyw Romana Nowotarskiego. Rzeźbione przygaszonym słońcem bryły miejskich zabudowań, próbują uchwycić rzeczywistość na gorąco, pod wpływem padającego na nią światła. Ściany budynków, do połowy wysokości toną w cieniu, w górnej części są lekko rozjaśnione padającym światłem. Dolna partia kompozycji jest zajmowana przez pasmo podłoża, której jedynym punktem różnicującym jest sylwetka małego białego pieska, stojącego nieopodal schematycznie zaznaczonego trzepaka, odwróconego tyłem do widza. W kompozycji brakuje postaci ludzkiej, co daje uczucie ciszy i spokoju, a zarazem przypomina pusta scenę na której rozwinie się dramat, a może raczej tragifarsa "teatrum mundi". Ale właśnie te oszczędne formy, te jakby niedomówienia budzą ciekawość, co podkreślają zamknięte okna, do połowy zasłonięte śnieżnobiałymi zazdroskami i drzwi - jakby kryły moc sekretną.

Kolorystyka obrazu, urzeka wyrafinowaną kompozycją barwna, precyzyjne konstrukcje linearne współbrzmią z płaszczyznami zgaszonych, delikatnych brązów, szarości oraz złamanych zieleni i błękitów. Kolorystykę obrazów Nowotarskiego podziwiał jeden z największych malarzy polskich Tadeusz Brzozowski mówiąc: "(...) Sztuka ta zawsze przyciągała mnie wprost magnetycznie. Wizja, a jakże obsesyjna, pejzażu ogołoconego z ludzi, pejzażu dzielnic robotniczych fabrycznego miasta, powstałych raczej w XIX wieku, zatopionym w gęstym, nostalgicznym kolorycie, spiętym prawie geometrycznie uproszczonym rysunkiem, jest autentycznie osobista. Środki formalne użyte przez Nowotarskiego są tej klasy, że jego wizja wzrusza i budzi refleksje głębsze, dotykające chyba egzystencjalnej warstwy życia. To niesłychanie poetycka sztuka. (...)".

Dla samego artysty w sztuce liczy się przede wszystkim siła wyrazu, to o czym artysta chciałby powiedzieć, czym zadziwić oraz pozostawić w niej własne piętno. A dla nas, Roman Nowotarski jest przede wszystkim, artystą wielkiego serca.

Iwona Wróblewska



Liczba gości na stronie: 2566369
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle