Eksponat października 2011

Zegarek kieszonkowy - nagroda za 25 lat pracy w zakładach spółki "Donnersmarckhütte" MZ 11334/H



W 1826 r. hrabia Karol Łazarz von Donnersmarck kupił zabrzańskie dominium. Dwa lata później otrzymał nadanie pola górniczego "Concordia", na którym w 1841 r. rozpoczął budowę kopalni o tej samej nazwie. W 1850 r. cały majątek hrabiego przejął jego syn - Guido. Wkrótce też przy kopalni rozpoczęto budowę huty i koksowni, które uruchomiono w 1852 r. W 1872 r. Guido przekształcił zabrzańskie zakłady w spółkę akcyjną o nazwie "Donnersmarckhütte. Oberschlesische Eisen- und Kohlenwerke A.G.". W jej obrębie na przestrzeni kolejnych dziesięcioleci powstawały nie tylko nowe wydziały, ale też liczne obiekty opieki socjalnej dla pracowników. Firma, przezwyciężając kryzysy i wykorzystując okresy koniunktury, działała do 1926 r., gdy włączono ją do spółki "Verenigte Oberschlesische Hüttenwerke A.G. (Oberhütten)" z siedzibą w Gliwicach. W 1945 r. zakłady, których podwaliny stworzyli Donnersmarckowie, zostały upaństwowione.

W zbiorach Muzeum Miejskiego w Zabrzu znajduje się kilkadziesiąt zdjęć i pocztówek przedstawiających hutę i kopalnię oraz architekturę socjalną wybudowaną na zlecenie spółki. Prócz ikonografii niewiele jest jednak eksponatów związanych z dziejami firmy. Wśród kilku ciekawych przedmiotów jednym z cenniejszych jest kieszonkowy zegarek, będący nagrodą za 25 lat nieprzerwanej pracy dla "Donnersmarckhütte". Eksponat do zbiorów Działu Historii został zakupiony w 2004 r.



Zegarek nie jest duży. Jego średnica wraz ze srebrną kopertą wynosi 4,91 cm. Na białym cyferblacie, czarną emalią, wymalowano za pomocą cyfr arabskich tarczę zegarową. U dołu, na miejscu godziny 6, umieszczono mniejszą tarczę sekundnika. Wskazówki w obu przypadkach są złote, wykonane z mosiądzu, a tarcza osłonięta jest szklaną szybką. Do koperty nad godziną 12 dolutowano ozdobny uchwyt, będący zawieszką na łańcuszek, a zarazem kryjący mechanizm nakręcający zegarek. Na jego ozdobnej korbce znajduje się logo producenta - niemieckiej firmy Junghans (litera J oraz napis JUNGHANS wpisane w ośmioramienną gwiazdę). To samo logo wygrawerowano na wewnętrznej stronie koperty. Tam też wybito numer 126103 oraz próbę 0,800. Z kolei na pokrywie mechanizmu umieszczono dedykację: Für 25 jährige treue Dienste. Die Donnersmarckhütte. 1896-1921. (Za 25 lat wiernej służby. Huta Donnersmarck. 1896-1921.). Niestety w tym przypadku nie dopisano nazwiska obdarowanego. Kolejne napisy wygrawerowano na elementach precyzyjnego mechanizmu, gdzie delikatną czcionką podano nazwę producenta oraz numer 71814. Z kolei na wewnętrznej stronie pokrywki mechanizmu umieszczono ten sam numer co na kopercie METALL 126103.



Takie jak ten zegarki, spółka "Donnersmarckütte" wręczała swym pracownikom obchodzącym w danym roku jubileusz 25-lecia nieprzerwanej i wiernej pracy, na specjalnie dla nich organizowanej uroczystości. Imprezy te musiały być nie lada wydarzeniem w życiu zakładu. O ile bowiem w 1912 r. jubileusz świętowało 29 osób, to w 1913 - 70, w 1915 - 120, zaś w 1916 - 123. Prócz jubilatów w uroczystości uczestniczyli przedstawiciele i szefowie poszczególnych wydziałów, a przygrywała zakładowa orkiestra. W zależności od okoliczności imprezę aranżowano w różnych miejscach. W 1912 r. odbyła się ona w budynku dyrekcji zakładów przy obecnej ul. Z. Religi 1, rok później w parku przed gmachem, a w 1916 r. w sali kasyna zakładowego. W tym czasie jubileusze te obchodzono latem. Niezmiennie uczestniczył w nich ówczesny dyrektor generalny zakładów Julius Hochgesand, który osobiście winszował zasłużonym oraz życzył im dalszych 25-lat pracy w dobrym zdrowiu. Jak się okazało, życzenia te musiały być szczere skoro zdarzało się, że niektórzy taki jubileusz obchodzili już po raz drugi, świętując nie 25, a 50 lat zatrudnienia. Po przemowie Hochgesand każdemu wręczał prezent. Prócz zegarków były to dyplomy oraz nagrody pieniężne (z reguły 50 marek). Warto tu zaznaczyć, że zegarki były prezentem tylko dla panów. Panie zamiast nich otrzymywały odpowiednio wyższą kwotę pieniędzy.

Podobne zegarki otrzymywali nie tylko pracownicy spółki "Donnersmarckhütte". Muzeum Miejskie w swoich zbiorach posiada również egzemplarze, będące nagrodą za 25-lecie pracy w innych zabrzańskich zakładach. W Dziale Historii przechowywane są dwa z Berginspektion II Hindenburg-Zaborze oraz jeden, stanowiący własność Josefa Mynarka z zakładów A. Deichsela A-G. Z kolei w Dziale Kultury znajduje się m.in. zegarek podarowany górnikowi kopalni Neue Abwehrgrube w Mikulczycach, która należała do spółki "Donnersmarckhütte".

Aleksandra Korol-Chudy



Liczba gości na stronie: 2511003
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle