Eksponat października 2016

Program meczowy Górnik Zabrze - Real Madryt w ramach II Rundy Pucharu Europy Mistrzów Klubowych, broszura (papier, karton), nr inw. MZ 3/S

 Program meczowy to kilkustronicowa gazetka bądź broszura, drukowana przez klub w związku z meczem rozgrywanym na własnym stadionie. Zawiera on wiele ciekawostek związanych z najbliższym rywalem, wypowiedzi prezesów, trenerów czy samych piłkarzy. W programie znajdują się informacje z życia zespołu, tabele ligowe, składy meczowe a także wiele zdjęć z treningów oraz meczów, które nie były dotąd publikowane. Największą wartość sentymentalną dla kibica mają oczywiście programy tworzone z okazji spotkań międzynarodowych, tym bardziej, gdy rywalem jest drużyna światowego formatu.

Takim to rywalem dla Górnika Zabrze w 1988 roku był zespół Realu Madryt. Popularni „Królewscy” do tej pory są jedną z najpopularniejszych drużyn piłkarskich na świecie. Drużyny te zmierzyły się w ramach II rundy Pucharu Europy Mistrzów Klubowych. Program meczowy z rywalizacji Górnika Zabrze i Realu Madryt to broszura składająca się z 16 stron. Można w nim przeczytać o historii klubu z Madrytu, zapoznać się z sylwetkami najlepszych graczy tego zespołu m.in: Alfredo Di Stefano, Ferenco Puskasa czy Hugo Sancheza. Program oprócz składów meczowych zawiera również garść statystyk z rywalizacji międzynarodowej.

Ówczesny prezes Górnika Zabrze Marian Polus tak oto wypowiadał się o rywalu zabrzan: „Przeciwnik od wielu lat cieszy się w piłkarskim światku wysoką renomą i jest synonimem futbolu ze znakiem najwyższej jakości. Tym niemniej mistrzowie Polski nie stoją na straconej pozycji, bowiem niespodzianki są nieodłącznym elementem piłki nożnej. Oczywiście faworytami będą wielokrotni mistrzowie Hiszpanii, ale znani z ambicji i bojowości piłkarze Górnika z pewnością uczynią wszystko, by uzyskać jak najlepszy wynik z tak renomowanym rywalem”. 

Podobnego zdania był Marcin Bochynek trener zabrzańskiej drużyny: „Nie muszę chyba nikogo przekonywać, przed jak trudnym zadaniem stoimy. W drugiej rundzie europejskich pucharów naprawdę jest już niewiele zespołów słabych, choć przyznaję szczerze, że miałem nadzieję, iż los będzie dla nas nieco łaskawszy i przydzieli nam mniej markowego przeciwnika aniżeli Real Madryt. Ponieważ wyników losowania nie możemy już zmienić, więc pozostaje nam tylko przygotować się do meczów z tak renomowanym rywalem jak najsolidniej”.


Mecz Górnika Zabrze z Realem Madryt rozegrany został w środę 26 października 1988 roku o godzinie 17.30 na Stadionie Śląskim w Chorzowie. Mistrza Polski dopingowało wtedy z trybun ponad 50 tys. kibiców. Lokalna prasa tak zapowiadała ten pojedynek: „W piątek siódmego października kibice Górnika poznali rywala swych ulubieńców w drugiej rundzie PEMK. Los nie był tym razem zbyt łaskawy, bowiem na drodze zabrzan stanął sześciokrotny triumfator tej imprezy, Real Madryt”(Głos Zabrza i Rudy Śl.1988, nr 41).

Zdzisław Lachowski sekretarz sekcji piłki nożnej Górnika Zabrze zaznaczył że „gra z Realem dla naszego klubu to ogromna satysfakcja. Zdajemy sobie sprawę że Real jest faworytem i ciężko będzie sprawić niespodziankę. Nikt jednak nie zamierza składać broni i jestem przekonany, że nasi zawodnicy dołożą wszelkich starań aby wypaść jak najlepiej” (Głos Zabrza i Rudy Śl.1988, nr 41).

Jak się później okazało, faktycznie Real był zespołem lepszym, ale piłkarze Górnika postawili Hiszpanom trudne warunki. W meczu rozegranym na Stadionie Śląskim o wyniku rywalizacji zadecydował rzut karny podyktowany dla gości w 64 minucie spotkania. Pewnym wykonawcą „jedenastki” był Hugo Sanchez. Górnik Zabrze przegrał z Realem Madryt 0:1. Co ciekawe po tym spotkaniu wiele mówiło się na temat tego rzutu karnego, zdaniem trenera zabrzan Marcina Bochynka niesłusznie podyktowanego: „Byliśmy w nim lepsi pod względem stworzonych tzw. stuprocentowych sytuacji. Żal że zawodnicy nie potrafili ich wykorzystać, że zabrakło im snajperskich umiejętności... szkoda niewykorzystanej szansy na odniesienie korzystniejszego rezultatu, w czym przeszkodził m.in. zbyt pochopnie podyktowany przez sędziego p. Brummeiera, rzut karny.” (Głos Zabrza i Rudy ŚL, 1988, nr 44).

Nie był to koniec rywalizacji. O tym kto awansuje do kolejnej rundy miał zadecydować rewanż w Madrycie. Mimo iż Górnik Zabrze nie był faworytem to na tle tak utytułowanego rywala zaprezentował się bardzo dobrze. Podopieczni trenera Marcina Bochynka po 54 minutach meczu prowadzili w Madrycie 2:1. Bramki dla zabrzan zdobyli Piotr Jegor w 42 minucie oraz Krzysztof Baran w 54 minucie. Real Madryt prowadzony wówczas przez holenderskiego trenera Leo Beenhakera nie podłamał się tym wynikiem. "Królewscy" zdołali zdobyć jeszcze dwie bramki i ostatecznie pokonali na własnym stadionie Górnika 3:2. Na listę strzelców wpisali się Hugo Sanchez w 27 minucie i 84 minucie oraz Emilio Butragueño w 77 minucie. Sędzią tego spotkania był Anglik Joseph Worrall. W dwumeczu lepsi okazali się mistrzowie Hiszpanii i to oni awansowali do III Rundy Pucharów Mistrzów Klubowych. Real Madryt ostatecznie doszedł do półfinału, a tam lepsi okazali się od nich mistrzowie Włoch – AC Milan, którzy jak się później okazało zwyciężyli w tych rozgrywkach. Rok 1988 jest pamiętny dla zabrzan nie tylko ze względu na mecz z Realem Madryt. W tym roku Górnik Zabrze zdobył swoje ostatnie Mistrzostwo Polski. Na swoim koncie obecnie ma 14 takich tytułów.

Arkadiusz Stefańczyk



Liczba gości na stronie: 2503899
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle