Eksponat września 2010

obraz: a.n. "Portret chłopca z rodziny Potockich", koniec XVIII w., pastel na papierze, wym. 46 x 35 cm, nie sygn., nr inw. MZ/Sz/ 40;





Pochodzi ze zbiorów Städtisches Heimatmuseum; zainwentaryzowany w 1942 r. jako "Knabe mit Steckenpferd" ("Chłopiec z konikiem"); na odwrociu - oryginalna metryczka z pieczątką SHM , tytułem i dopiskiem w nawiasie "sohn der Gräfin Potocki".

Jest to portret małego, siedmio czy ośmioletniego chłopca w ujęciu 3/4, do kolan, dosiadającego drewnianego konika; z twarzyczką zwróconą niemal wprost ku widzowi (lekki skręt w lewo). Tło neutralne. Chłopczyk odziany jest w strojną białą szatę (sukienkę?) z dużym dekoltem obrzeżonym delikatną falbankę z koronką.; w talii przewiązana jest szeroką, udrapowaną błękitną szarfą. W prawej ręce dziecko trzyma bacik, lewą opiera na kabłąku-uchwycie zabawki.

Obraz malowany w technice pastelu na podłożu papierowym (naciągniętym na krosno) z zastosowaniem rozcieranych kredek, półkryjąco i kryjąco.

Prezentuje pewne charakterystyczne dla tego czasu (koniec XVIII, początek XIX w.) elitarne tendencje sztuki; trudno tu mówić o indywidualności portretowanego - jest to przede wszystkim konwencjonalny wizerunek dziecka o określonej pozycji społecznej: przyszłego dziedzica magnackiej fortuny. Przedstawienie portretowe usiłuje zbliżyć model do panującego ideału urody i wytworności.

Charakter tego wizerunku, jego poetyka wywodzi się zapewne z tendencji klasycystycznych XVIII w. Ogólna tonacja kompozycji jest chłodna i jasna, pełna subtelnych odcieni szarości, błękitu i przełamanego, bladego różu. Ciemne tło w dolnej partii obrazu jest neutralne (choć zapewne można dopatrzyć się tu sumarycznie naszkicowanego pejzażu z ciemnym podłożem, zatartym horyzontem i błękitnym przestworem nieba). Kolory te - wyszukane, wątłe, niedookreślone - i światło w obrazie: rozproszone i matowe, jakby przepuszczone przez gazę, mają swoistą atmosferę elegancji i pewnej melancholii.

Twarz chłopca opracowana jest gładko, z dużą wrażliwością, przy stosowaniu subtelnych przejść walorowych, natomiast w partii ubioru, a zwłaszcza zabawki, artysta kształtuje formy swobodniej, bardziej szkicowo i pobieżnie, linearnie z widocznymi śladami pociągnięć kredką (np. gęste szrafowanie na korpusie konika).

Plastykę dziecięcej twarzy wydobywa poprzez staranne opracowanie światłocieniowe: blady, chłodny, porcelanowo-cielisty róż karnacji skóry jest delikatnie rozjaśniany na wypukłościach (czasem są to subtelne bliki światła np. na grzbiecie noska), a minimalnie zacieniany szarością w zagłębieniach, np. kącikach ust i oczu, w okolicach podbródka.. Wysokie, wypukłe czoło chłopca przesłaniają w środku zczesane, rzadkie brązowe włosy (opracowane delikatnymi muśnięciami kredki, z zaznaczeniem pojedynczych nieomal włosów). Finezyjnie wymodelowany jest wykrój oczu z delikatnie zaznaczonymi regularnymi łukami brwi i "wałeczkami" lekko zaróżowionych powiek; dziecko rzuca bystre spojrzenie ku widzowi. Lekki uśmiech wąskich, niedziecinnych ust i delikatne rumieńce na policzkach dopełniają całości wyobrażenia.

Trzeba tu docenić sugestywne oddanie delikatności dziecięcego ciała (zwłaszcza przejrzystości cery), a także materialnych właściwości cieniutkiej, na wpół przezroczystej (muślin?) tkaniny, z której uszyta jest strojna sukienka. Błękit szerokiej, udrapowanej szarfy, opasującej kibić chłopca, jest silnym akcentem kolorystycznym w kompozycji; podobnie jak detale (czerwień, czerń) drewnianej zabawki-konika.

*    *    *

Jak wspomniano na wstępie, omawiany obraz pochodzi ze zbiorów SHM; portret arystokratycznego (Potoccy) dziecka był w 1942 r. zapewne dość niecodziennym nabytkiem pośród gromadzonych dzieł, będących głównie artystyczną dokumentacją regionu (w tym ikonografii Zabrza, zwłaszcza jego przestrzeni produkcyjnej). Podobnie jak dziś, rejestrowano tu przede wszystkim twórczość lokalnego środowiska plastycznego, stąd pozostałe do dziś w kolekcji Działu Sztuki obrazy i grafiki takich twórców, jak n.p.: Else Bansen, Alfred Broll, Günter Dommnich, Emil Frohnert, Hilde Halfar, Bernard Hönig, Emil Menge, Oskar Lorenz, Vinzenz Oczko, Gerhard Neumann, Joseph Selde, Alfred Warner i in. W dokumentacji SHM są też jednak ślady pozyskiwania prac bardziej znanych i wybitnych artystów, jak np. Gertrud Staats ze śląskiej szkoły pejzażystów Adolfa Dresslera. Teodor Jurok, kurator zbiorów, korzystał z usług-ofert rozmaitych galerii, salonów sztuki czy domów aukcyjnych, m.in. wiedeńskiego "Dorotheum", Marii Dietrich z Monachium, Hansa W.Langa z Berlina, a przede wszystkim Bruno Wenzla z Wrocławia. Jak wiadomo wszystkie cenniejsze nabytki z tamtego okresu uległy rozproszeniu i zaginęły w okresie ok. 1945.

W niemieckiej archiwaliach SHM zachowały się trzy dokumenty dotyczące "Chłopca...".

Po pierwsze - jest to rodzaj katalogu (maszynopis, 34 strony, kilkaset pozycji) jakiejś aukcji czy raczej licytacji (okupacja) obiektów ruchomego wyposażenia niezidentyfikowanej (dotychczas) rezydencji; pozycja 126. tego wykazu to właśnie "Pastell Zeichnung (Knabe mit Steckenpferd)"; cena wywoławcza wydaje się zaskakująco niska (30.-RM). Do zniszczonego, niekompletnego poszytu dołączona była karteczka z nazwiskiem Juroka.

Po drugie: zachował się rachunek z 5 maja 1942 r,, na którym figurują aż trzy pozycje z ww katalogu zakupione przez Muzeum: poza "Knabe…" (40.- RM), jeszcze francuski wachlarz (poz.35, 240.- RM) oraz miniatura portretowa młodej damy (aut. Schmidt), poz. 114, 285.- RM). Oba obrazy zostały przesłane do Schlesisches Museum der bildenden Künste we Wrocławiu z prośbą o konserwację; w liście z 19 maja 1942 r. Jurok informuje o zawartości wysyłanej właśnie paczki: są to "dwa zakupione ostatnio przez Muzeum obrazy"; zwłaszcza niesygnowany "Knabe mit Steckenpferd" sprawia kłopoty z atrybucją - nadawca prosi o pomoc w określeniu czasu powstania portretu etc.. Na rewersie listu znalazło się (późniejsze, z 4 sierpnia 1942 r.) potwierdzenie, że zakonserwowane obrazy wróciły z Wrocławia, a kwota za usługę w wysokości 30.- RM została przekazana 24 czerwca 1942 r.

*    *    *

Obraz był konserwowany w 1995 r. przez Pracownię Konserwacji Zabytków "Wikło" z Kielc; poddano go dezynfekcji, oczyszczono i odkwaszono. W miejscach sklejonych pęknięć podobrazia uzupełniono warstwę malarską.; pastel został oprawiony w stosowne passe-partout i oszklony. Na odwrociu przyklejono oryginalną "metryczkę" Städtisches Heimatmuseum in Hindenburg.

Jadwiga Pawlas-Kos



Liczba gości na stronie: 2672910
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle