Eksponat września 2011


Andrzej Urbanowicz, Nad horyzontem, 2003, akryl na płótnie, wym. 100 x 80 cm, nr inw. MZ/Sz/928



Andrzej Urbanowicz (ur.1938 Wilno, zm.22.08.2011 Szklarska Poręba) był malarzem, grafikiem, autorem aranżacji przestrzennych, performerem (działania parateatralne), wreszcie krytykiem, eseistą. Absolwent krakowskiej ASP, pozostawał aktywny artystycznie niemal półwiecze, związany głównie z Katowicami (jedynie w latach 1978-1991 przebywał w USA). Pozostanie najbardziej znaną postacią katowickiego undergroundu artystycznego (uważany za jego ikonę); w 2. połowie lat 60. wraz z grupą przyjaciół-artystów (H.Waniek, U.Broll, A.Halor, H.Stuchlik) stworzył krąg "Oneiron"; był też członkiem grupy Arkat.

Sztuka Urbanowicza jest głęboko symboliczna; (stara się przekonać nas, że to, co istotne, może być przekazywane tylko przez symbol) o poetyckiej, onirycznej aurze. Własny, odrębny styl tego malarstwa (niekoniecznie wpisujący się w trendy awangardowych poszukiwań) i jego duchowa atmosfera wynika ze szczególnych inspiracji - filozofią Wschodu, kulturami i religiami starożytnej Mezopotamii, Egiptu i Grecji; buddyzmem Zen, neognozą, okultyzmem. Niesie przy tym bardzo osobiste przesłania autora, skłaniające do głębokiej, egzystencjalnej refleksji: nad istotą świata i życia, absolutem, uniwersum. W ostatniej dekadzie minionego wieku zgłębia na swoich płótnach istotę kosmosu; stale obecna jest tu symbolika solarna - mity, idee, symbole i motywy dotyczące słońca, jako emanacji energii światów, symbolu nieskończoności, najwyższej inteligencji kosmosu. W kosmosie Urbanowicza pojawiają się też gwiazdy, kwadraty planet (Jowisza, Marsa, Saturna), ezoteryczne kręgi i sfery i inne "niespodzianki bliskich horyzontów".

I pojawia się On - Ouroboros, emblematyczny wąż-smok starożytnego Egiptu i Grecji, z ogonem w zębach, pożerający się i odradzający nieustannie; symbol "nieskończoności, wiecznego powrotu i zjednoczenia przeciwieństw". Jako znak gnostyków i alchemików wyrażał jedność wszechrzeczy, materialną i duchową, "nieustannie przekształcającą się w odwiecznej przemianie wszystkiego we wszystko". W wizji Urbanowicza w czarnogranatowej otchłani kosmosu, zawisły nad horyzontem jarzącą się jak klejnot pętlą wydaje się nieokiełznany, wolny, zaiste majestatyczny. W twórczości artysty ten emblemat wężo-smoka przeplata się z symboliką solarną; poszukiwanie obsesyjnych wężowych splotów należy do uporczywie drążonych przez artystę problemów plastycznych (obrazy np. "Serpemanita", "Sieć węża", "Tęczowanie", "Dalekie sploty").

Jadwiga Pawlas-Kos



Liczba gości na stronie: 2510958
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle