Kto ma oczy niech słucha – wystawa rzeźby Jerzego Fobera

 

 

 

Kto ma oczy niech słucha – wystawa rzeźby Jerzego Fobera

 

   „Kto ma oczy niech słucha” – to tytuł jednej z ostatnich (2009) rzeźb Jerzego Fobera, a zarazem  zdanie oddające w pełni sens jego artystycznej działalności.

 

   „Chciałbym odrzucić krzyk i agresję na rzecz „donośnego szeptu” odbieranego w umiejętnie  wywołanej ciszy. Taka cisza jest możliwa do osiągnięcia przy obcowaniu ze sztuką ważną, nie będącą tylko dziełem przypadku czy efektem zabawy plastycznej.” (1998 r.)

 

lecz pełnego powagi i  skupienia „filozofowania artystycznego”: powstające dzieła – często piękne formalnie i poruszające duchowo – sprzyjają koncentracji na sprawach egzystencjalnych najistotniejszych – poszukiwaniu człowieczeństwa i sacrum. Dziś, w „czasie marnym” dla sztuki „postępującej dekonstrukcji podstawowych kategorii estetycznych i etycznych”, zamętu w świecie wartości i kryteriów artyzmu, sztuka Fobera daje poczucie zanurzania się w jakimś pierwotnym, nadprzyrodzonym   porządku, ładzie stabilnych i klarownych wartości. Jest zadziwiająco  spójna i jednorodna w swoim kształcie plastycznym, odwołująca się do jakiegoś ponadczasowego kanonu piękna. Przywołuje idee ładu, harmonii, wzniosłości…A jednocześnie jest to sztuka na wskroś współczesna; rzeźba wobec polskiej tradycji snycerskiej zupełnie nowa, wywiedziona z  wypracowanego indywidualnie przez Fobera , oryginalnego stylu przedstawiania. Inspiracja naturalistyczna harmonijnie splata się tu z myśleniem w kategoriach abstrakcji. Śmiała, swobodna interpretacja odwiecznych kanonów ikonograficznych (zwłaszcza wątków pasyjnych, w których sztuka od setek lat wyrażała najistotniejsze problemy człowieczego losu, przeznaczenia, tragizmu) pozwala artyście na tworzenie niezwykle sugestywnych  dla dzisiejszego odbiorcy wizji. Zarazem ta sztuka w ekspozycjach zdaje się stwarzać  klimat misterium, inspirujący widza do refleksji; zdaje się budować pewną przestrzeń duchową, gdzie współczesna świadomość twórcza łączy się z wyrażaniem doświadczenia sacrum. Artysta unikając dosłowności w swoich rzeźbiarskich kreacjach pozostawia widzowi dużo interpretacyjnej swobody; zdaje się zapraszać go do doprecyzowania znaczeń, do wypełniania oglądanych dzieł (rzeźb) własnym przeżyciem i wrażliwością. Z tej sztuki emanuje „przeświadczenie o istnieniu  transcendentnej choć niewyrażalnej rzeczywistości”; trudno jej doznania przekładać na język dyskursywny, są niedefiniowalne („o czym nie można mówić, o tym trzeba milczeć” )

 

Fober pracuje w drewnie (wychowanek zakopiańskiej szkoły Kenara i jego ucznia Stanisława Kulona w warszawskiej ASP) przekonany, że dla artysty „wybór tworzywa musi być intuicyjny, zgodny z własną osobowością i dający przez to najpełniejsze możliwości samorealizacji. Drzewa mają swoją młodość, los, który pozostawia ślady i podobny do naszego powolny lub gwałtowny koniec. Ten zapis życia utrwalony w ich wnętrzu stanowi dla mnie wartość, której nie należy niszczyć, ale wydobyć i w pełni wykorzystać” (z: Jerzy Fober. O poszukiwaniu sacrum, Muzeum Archidiecezjalne w Katowicach, 1993)

 

Nie godząc się na kryzys wszelkiego zmysłu transcendencji we współczesnej kulturze, na desakralizację natury i czysto mechanistyczny obraz świata,  Fober z uporem  stara się odsłaniać w swojej  sztuce inną, uniwersalną   perspektywę, która może nadawać głębszy sens istnieniu człowieka.

 

0pr. Jagoda Pawlas-Kos



Wystawa dostępna dla zwiedzających od 19.01.2013 do 3.03.2013

Galeria Muzeum Miejskiego Galeria Café Silesia

 

 

[



Liczba gości na stronie: 2677146
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle