NIKIFOR

15 marca 2017 r. w Muzeum Miejskim w Zabrzu wielkie wydarzenie. Wystawa prac słynnego Nikifora, jednego z największych malarzy naiwnych świata ze zbiorów Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu oraz Muzeum Miejskiego w Zabrzu. Prace Nikifora prezentowane będą w Galerii Muzeum Café Silesia od 16 marca do 29 kwietnia 2017.

Na wystawie  znajdą się 74 obrazy; głównie akwarele, wśród nich siedem rysunków, które należy traktować jako wstępne szkice pod akwarele, których artysta nigdy nie ukończył. Ekspozycję uzupełnią fotogramy Mariana Włosińskiego, opiekuna Nikifora w jego ostatnich latach życia.

Jedną z atrakcji towarzyszących ekspozycji będzie pokaz filmu „Mój Nikifor”, w reżyserii Krzysztofa Krauze. Film można będzie oglądać od 31 marca do 5 kwietnia o godz. 18.00 w pobliskim kinie „Roma” przy ul. Padlewskiego. Cena biletu 10 zł.

Muzeum ponadto przygotowało lekcję muzealną „Naiwny świat Nikifora”, połączoną z warsztatami plastycznymi. Zajęcia  przeznaczone są dla dzieci w wieku przedszkolnym oraz uczniów szkół podstawowych. Natomiast dla gimnazjów oraz szkół średnich – kuratorskie oprowadzanie po wystawie.

***

Sztuka naiwna (intuicyjna, samorodna, nieprofesjonalna) jest od lat przedmiotem zainteresowań kolekcjonerskich, badawczych i wystawienniczych zabrzańskiego Muzeum. Nikifor, a właściwie Epifan Drowniak (1895–1968) cieszy się dziś sławą jednego z największych malarzy naiwnych świata; był kimś niezwykłym, niepowtarzalnym, fascynującym. Jego los jest żywą ilustracją zwycięstwa sztuki nad ograniczeniami i przeciwnościami życia. Był obdarzony prawdziwym talentem i miał głębokie poczucie wewnętrznej wolności; „wolności, która przerodziła się w akt twórczy najwyższej próby. Wolności, która nie krzywdzi. Wolności od świata” (Krzysztof Krauze, twórca filmu „Mój Nikifor”). Był genialnym outsiderem…

 

Muzeum posiada więc niewielką, ale interesującą artystycznie kolekcję prac Nikifora (dwadzieścia trzy akwarele, jedna kredka/pastel); są to przede wszystkim pejzaże z okolic Krynicy (z kościółkami i cerkiewkami), architektura pensjonatowa tego kurortu, fragmenty miejskiej architektury (m.in. Krakowa) z kościołami, ulicami, placykami, pomnikami, a także wizerunki świętych: Józefa i Mikołaja.

Wśród tysięcy obrazów, jakie pozostawił wyodrębnić można kilka czy nawet kilkanaście cykli tematycznych. Najwcześniejsze, jeszcze sprzed lat dwudziestych ubiegłego wieku, były obrazy o tematyce religijnej, nawiązujące do malarstwa ikonowego i feretronów, a także bardzo zindywidualizowane w wyrazie portrety.

Przede wszystkim jednak malował Nikifor krajobrazy przedstawiające rodzinną okolicę podgórską; zapewne można go uznawać za nowatorskiego odkrywcę urody pejzażu karpackiego z jego łagodnymi wzgórzami pokrytymi lasem, szachownicą pól i potokami wijącymi się wśród wzgórz. Dopełnieniem tych kompozycji są malownicze cerkiewki czy kościółki ze strzelistymi wieżami; artysta potrafił uczynić architekturę niezbywalną częścią pejzażu.

                                                                

Ciekawe i pełne treści są sceny we wnętrzach: cerkwi czy kościoła, jakichś urzędów (także wojskowych), kuchni pensjonatowych i wiejskich, wreszcie sklepów – zwykle z postacią samego artysty Zachwycać mogą rozmaite obiekty architektury fantastycznej kreowanej przez artystę – rozbudowane wizje dziwnych, zmonumentalizowanych budowli, wież i mostów.

Nikifor namalował kilkadziesiąt tysięcy obrazków (i nie powtarzał się; nigdy nie namalował dwu identycznych, nawet gdy był o to proszony); zestawione chronologicznie pozwalają śledzić, jak znaczną ewolucję przeszedł artysta  na swej twórczej drodze (w dojrzewaniu wizji), jak świadomie budował swój artystyczny warsztat; w pracach późniejszych pogłębia się obserwacja, doskonali kompozycja, a nade wszystko nabiera finezji gama kolorystyczna.

Kolorystyka jest harmonijna, liryczna, nastrojowa. Często są to dość wąskie gamy zgaszonych, szlachetnych barw, gasnących z oddaleniem. Artysta opatrywał swoje prace „podpisami”; właściwie były to odrysowywane litery biegnące zwykle w jednym ciągu wzdłuż dolnej krawędzi obrazka; były charakterystycznym i istotnym dla kompozycji elementem jego prac.

Sztuka Nikifora wymyka się wszelkim porządkującym zaszeregowaniom. Samo malowanie było dla Nikifora czynnością sacrum; był człowiekiem  bardzo uduchowionym, żyjącym jakby na pograniczu dwóch światów – realnego i metafizycznego.

„Widział własną słabość i przywoływał Niebo na pomoc; prosił Boga o kolor; obrazy miały mu pomóc zapanować nad rzeczywistością. Były jak talizmany a nie odwzorowania rzeczywistości, miały mu pomagać żyć, jak zaklęcia.” (Krzysztof Krauze).

Jadwiga Pawlas-Kos (kurator wystawy)



Liczba gości na stronie: 2448634
Projekt i wykonanie serwisu agencja red Jungle